fbpx

Jaki ekran w smartfonie? Porównanie.

używane powystawowe apple huawei xiaomi samsung

Wyświetlacz to najważniejszy element każdego nowego telefonu. To dzięki niemu możemy obsługiwać system, włączać aplikacje, grać, przeglądać internet, korzystać z Facebooka, robić zdjęcia i wysyłać wiadomości. Dobry ekran to podstawa. Doradzamy jaki ekran w telefonie 2020 wybrać.

Jaki ekran w telefonie 2020?

Wyświetlacze w pierwszych dobrych telefonach cyfrowych służyły tylko do pokazywania numeru, który wpisywaliśmy. Później doszły kolejne informacje – poziom naładowania baterii, siła sygnału, proste ikonki i możliwość pisania wiadomości tekstowych. Pojawiły się też wyświetlacze kolorowe.

To jednak szybko przestało nam wystarczać. Ekrany w telefonach zaczęły wyświetlać obraz z aparatu, służyć do przeglądania internetu, wyświetlania filmów, grania i korzystania z wielu użytecznych programów. Wkroczyliśmy w erę dotykowych smartfonów.

Jaki ekran w telefonie jest lepszy

Zyskiwały one kolejne funkcje, a użytkownicy mieli coraz większe oczekiwania. Rosła rozdzielczość i przekątna ekranu, dzięki czemu lepiej korzystało się z multimediów. Przy okazji coraz ważniejsza stawała się wydajność i komunikacja bezprzewodowa, ale w praktyce największy wpływ na zmianę sposobu obsługi, miały duże wyświetlacze dotykowe.ADVERTISEMENT

Mamy 2020 rok i ekran dotykowy wciąż znajduje się na styku interakcji człowieka ze smartfonem. Nie wynaleziono jeszcze lepszego sposobu komunikacji. Czasy sterowania falami mózgowymi są jeszcze daleko przed nami, a obsługa za pomocą poleceń głosowych przyjmuje się dość wolno. W sumie nic w tym dziwnego, bo jakby nagle wszyscy ludzie w miejscach publicznych mieli zacząć wydawać na głos różne polecenia, to można by było od tego oszaleć.

Ekran w smartfonie – na co zwracać uwagę?

Wyświetlacz dotykowy to wciąż podstawowa metoda obsługi, ale wybierając nowy smartfon warto upewnić się, że ekran będzie możliwie jak najlepszy pod względem jakości obrazu oraz ogólnego komfortu.

Bardzo duże wyświetlacze to standard

Gdy zaczynałem pracę w redakcji benchmark.pl na rynku dostępny były smartfony z wyświetlaczami 3,2 – 3,7 cala. Pojawił się też pierwszy Samsung Galaxy S, z bardzo dużym jak na tamte czasy ekranem 4 cale. Wtedy skok o pół cala to była potężna różnica. Pamiętam, że testując HTC Desire HD, który pojawił się w 2010 roku i miał wyświetlacz 4,3 cala zastanawiałem się po co komu potrzebny taki wielki smartfon.

Tymczasem przeskakujemy do roku 2020 i co? Wyświetlacze 6,5 lub 6,7 cala są już standardem i nie robią na nikim większego wrażenia. A to wciąż nie koniec, bo ekrany nadal rosną.

Jaki ekran w smartfonie?

A może wyświetlacz składany?

Producenci wiedzą doskonale, że zbliżyli się już do granicy absurdu. Smartfony z ogromnymi wyświetlaczami w okolicach 7 cali ledwie mieszczą się w kieszeni, a ich obsługa dotykowa bywa po prostu uciążliwa.

Dlatego właśnie zaczynają powstawać telefony ze składanymi ekranami, takie jak choćby Samsung Galaxy Z Flip oraz Huawei Mate Xs.

Zaleta takich ekranów jest oczywista – możemy mieć relatywnie mały smartfon w kieszeni, a przy tym duży wyświetlacz po rozłożeniu. Na razie jednak składane smartfony są bardzo drogie i niezbyt godne polecenia. Trzeba czekać, aż ta technologia stanieje.

Galaxy Z Flip - smartfon ze składanym ekranem

Cienkie ramki bez notcha i wydłużone proporcje to norma

Niezależnie od tego czy preferujesz większe, czy mniejsze smartfony zwróć uwagę na to, by miały możliwie jak najcieńsze ramki dookoła ekranu, a także jak najmniejsze wcięcie (najlepiej zupełnie bez notcha).

Supercienkie ramki często stosowane są w smartfonach flagowych, ale nawet w telefonach do 1500 zł można znaleźć modele, które mają cienkie ramki bez notcha – np. Xiaomi Mi 9T. W najtańszych smartfonach zazwyczaj ramki są nieco grubsze i wciąż mają wcięcie u góry, ale z całą pewnością należy oczekiwać wydłużonych proporcji ekranu (np. 18:9, 19:9 itp).

Huawei Mate 30 Pro

AMOLED czy LCD? Jaki wyświetlacz jest lepszy?

Oba typy mają swoje zalety i wady, ale obecnie technologia AMOLED jest już na tyle dojrzała oraz masowo produkowana, że jest optymalnym wyborem w smartfonach klasy premium i wyższej. Nawet wśród smartfonów klasy średniej można też znaleźć ciekawe modele z ekranem AMOLED. Technologia ta nie wymaga podświetlenia, bo każdy piksel sam generuje światło, niezależnie od innych. Dlatego AMOLED zużywa bardzo mało energii, gdy wyświetlane jest ciemne tło, z jasnymi napisami. Jest idealny np. do funkcji zawsze włączonego wyświetlacza (AOD), generuje nasycone kolory i bardzo wysoki kontrast (głęboką czerń).

P

Wyświetlacze LCD IPS są w pełni akceptowalne w tanich telefonach do 500 zł, do 700 zł, a nawet w smartfonach za 1000 zł. Są tańsze w produkcji, a przy tym wystarczająco dobre. Największym mankamentem jest relatywnie słaba czerń i kontrast w porównaniu do AMOLED’a.

HDR – tylko do filmów

Technologia HDR aktualnie nie jest istotnym czynnikiem, mającym wpływ na wybór smartfona. Zdecydowanie brakuje atrakcyjnych treści w trybie HDR – przede wszystkim gier. Jednak technologia ta może dawać pozytywne efekty w czasie odtwarzania filmów z Netflix lub niektórych materiałów z YouTube.

Słowem HDR w telefonie nie jest konieczny, więc jeśli model, który Cię zainteresował go nie ma, to nie przejmuj się tym.

jaki wyświetlacz w smartfonie jest dobry

Odświeżanie – im więcej herców, tym lepiej

To jest już kwestia bardzo istotna, mająca bezpośredni wpływ na komfort obsługi.

Typowy smartfon ma wyświetlacz odświeżający obraz 60 razy na sekundę (60 Hz). Jednak w 2020 roku od topowych telefonów należy już oczekiwać wyższego odświeżania 90 Hz lub nawet 120 Hz. Ciężko jest opisać tę różnicę, ale uwierzcie na słowo – jest zauważalna. System, animacje, strony internetowe i gry – wszystko to działa o wiele płynniej już przy odświeżaniu 90 Hz, a przy 120 Hz szybkość i płynność jest wręcz fenomenalna.

Im więcej herców w wyświetlaczu, tym lepiej. Nie dość, że smartfon będzie działał płynniej (przy założeniu, że procesor jest też odpowiednio wydajny), to w dodatku mniejsze migotanie redukuje zmęczenie oczu.

telefon z ekranem 120 Hz

Do tego dochodzi jeszcze odrębna kwestia częstotliwości wykrywania dotyku, która w dobrych telefonach powinna wynosić 120 Hz, a w najlepszych 240 Hz (np. Samsung Galaxy S20 Ultra). Im więcej, tym lepiej smartfon radzi sobie z wykrywaniem szybkich, dynamicznych ruchów palcem – przydatne w czasie grania i nie tylko.

Rozdzielczość wciąż ma znaczenie

Więcej pikseli oznacza, że obraz składa się z większej liczby punktów, a tym samym jest bardziej szczegółowy (przy założeniu danej przekątnej). Teoretycznie im więcej, tym lepiej, ale w praktyce nie warto przesadzać, bo większa liczba pikseli ma wpływ na większe obciążenie procesora i pośrednio wyższe zużycie energii z akumulatora.

W cenie do około 800 – 900 zł smartfony z wyświetlaczami HD+ (np. 720 x 1560 px) są akceptowalne. Od 1000 zł wzwyż już warto wybierać wyświetlacze Full HD+ (np. 1080 x 2240 px). Najlepsze smartfony, z bardzo wydajnymi procesorami mają ekrany o jeszcze wyższej rozdzielczości (np. 1440 x 3200 px) i radzą sobie z tym bezproblemowo, jednocześnie zapewniając bardzo dobrą szczegółowość obrazu niemal w każdej sytuacji.

Czytnik linii papilarnych w wyświetlaczu? Czy to dobre rozwiązanie?

Czytnik wbudowany w ekran i ukryty pod szkłem jest niewidoczny, więc nie szpeci wyglądu telefonu. Zyskujemy ładniejszą stylistykę, ale czy lepsze działanie? Odpowiedź brzmi – nie zawsze. Zwykłe czytniki umieszczone na obudowie często działają szybciej i lepiej, choć wyglądają gorzej. Niekiedy jeszcze lepszą metoda jest zaawansowane rozpoznawanie twarzy, ale tylko przy użyciu bezpiecznego skanera, z mapowaniem twarzy 3D (znajdziemy taki np. w Huawei P40 Pro i iPhone 11 Pro).

Słowem: czytnik linii papilarnych w wyświetlaczu nie zawsze jest lepszy. Najczęściej po prostu wygląda lepiej.

czytnik palców w ekranie

Podsumowując…

W smartfonach do 900 zł wystarczy wyświetlacz LCD, rozdzielczość HD+, odświeżanie 60 Hz, wydłużone proporcje i w miarę cienkie ramki. Wielkość jest kwestią gustu. Warto tylko upewnić się, że ekran jest dość jasny.

W smartfonach z zakresu 1000 – 2000 zł warto już wybierać ekrany AMOLED. Trzeba też oczekiwać rozdzielczości Full HD+, znacznie cieńszych ramek, najlepiej bez wcięcia (notcha), a do tego odświeżania 60-90 Hz i opcjonalnie technologii HDR.

Od telefonów flagowych możemy mieć już bardzo wysokie oczekiwania. Wyświetlacz AMOLED i odświeżanie 90-120 Hz to w zasadzie już obowiązkowa specyfikacja. A do tego HDR10+, wyższa częstotliwość rozpoznawania dotyku 240 Hz, rozdzielczość powyżej Full HD+, bardzo cienkie ramki, brak wcięcia i wysoka jakość kolorów.

Źródło:https://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/jaki-ekran-w-telefonie.html

Napisz komentarz

PRZEWIJAĆ W GÓRĘ